Zakończenie sezonu spławikowego w Klubie Dorado Gorzów zaplanowano na 20 grudnia 2015 r. W związku z tą  porą roku, zawody nie mogły inaczej się nazywać jak tylko „Karp Wigilijny”, no a jak karp to oczywiście Żwirownia Szmaragd w Płonicy, której właścicielem jest niezwykle gościnny Jerzy Sienkiewicz.

W zawodach udział wzięło 14 zawodników, którzy jeszcze na sam koniec sezonu chcieli sprawdzić wielkość i kondycje bytujących tam ryb.  Ponieważ zawody miały przebiegać bardziej jak rekreacyjne wędkowanie w miłej atmosferze, gospodarz łowiska pozostawił nam wolną rękę w kwestii wyboru stanowiska. Stanęliśmy przed dylematem, czy szukać karpi na głębokiej wodzie (na większym zbiorniku jest 8 i więcej metrów) czy pójść na mniejszy i zdecydowanie płytszy zbiornik o głębokości od 1 do 2.5 metra. Piotr Krawczyk wydedukował, że lepiej będzie gdzie głębiej, więc biorąc pod uwagę jego tegoroczne wyniki w zawodach kołowych, postanowiłem nie dyskutować i udać się za nim. Podejrzewaliśmy, że nie będzie łatwo skusić do brania chimerycznych już karpi, z drugiej jednak strony, iście wczesnowiosenna pogoda przemawiała za dobrymi braniami. Asekuracyjnie przygotowaliśmy ubogą w wartości odżywcze zanętę, bo przecież w razie „w” lepiej dołożyć niż wyjąć z wody. Na hak ziarna kukurydzy i białe robaki a metodą połowu miała byś odległościówka, która zresztą okazała się najpopularniejszą wśród łowiących metodą. W zasięgu wzroku miałem jedynie dwóch łowiących na tyczkę tj., Jacka Kozielskiego oraz Jurka Sienkiewicza.

Jako pierwszy karpie łowić zaczął Robert Dolaciński , umiejscowiony na drugim brzegu w okolicy zwężenia i wypłycenia zbiornika. Wtedy Piotr wymyślił, żeby spróbować tuż za pierwszym stokiem, czyli dosłownie kilka metrów od brzegu.  Przyniosło to piorunujący rezultat w postaci czterech karpi w bardzo krótkim czasie. 

Dodatkowym przyłowem Piotrka był szczupak, który został złowiony na bułkę. 

Cóż…. Ja i żona Piotra Ania mogliśmy się jedynie przyglądać i „zazdrościć” mocno wyginającej się wędki oraz ryb w podbieraku. 

Patrząc na przebieg zdarzeń Jacek Kozielski pozostawił w ręku jedynie top od tyczki i po chwili również rozpoczął zabawę z karpiami, która trwała praktycznie do końca zawodów. Poza karpiami trafił mu się około kilogramowy leszcz oraz kilka płotek.  Podczas, gdy u Piotra brania słabły, na przeciwległym brzegu połowy rozpoczął Prezes Klubu Waldemar Kryński oraz jego „sąsiad” Jurek Sienkiewicz. 

Oboje w ostatnich godzinach zawodów zdołali zrobić jeszcze wysokie wyniki. 

Podsumowując, nasze grudniowe karpie brały zdecydowanie lepiej na dużym zbiorniku, jednak w płytszych partiach wody a przynętą nr 1 okazała się jak zwykle niezawodna kukurydza. 

Po 5 godzinach wędkowania wyniki przedstawiały się następująco:

1.Jacek Kozielski – 15 050 pkt

2.Piotr Krawczyk – 9 840 pkt

3.Waldemar Kryński – 9 745 pkt

4.Jacek Denkiewicz – 9 025 pkt

5.Roman Telesiński – 7 980 pkt

6.Robert Dolaciński – 7 500 pkt

7.Jurek Sienkiewicz – 6 905 pkt

8.Władysław Mudrecki – 1 035 pkt

Za swój niebagatelny wynik Jacek Kozielski otrzymał, z rąk prezesa,  pamiątkowy puchar.

Łącznie złowiono 78 karpi, co na tą porę roku jest bardzo dobrym wynikiem. Pozostali startujący mogli raczyć się piękną pogodą i  miłym towarzystwem, tak jak ja to robiłem ;)

Po zawodach wszyscy zasiedliśmy do tradycyjnego gorącego posiłku w postaci grillowanych kiełbasek i kaszanek. Nie zabrakło również gorących napojów i słodkich przekąsek.

Wielkie podziękowania dla Waldka Kryńskiego i Jurka Sienkiewicza za organizacje  świetnej imprezy. Życzył bym wszystkim, aby „Karp Wigilijny” stał się tradycją wśród zawodów spławikowych Klubu Dorado Gorzów.

Pozdrawiam Krzysztof Rajtar

 

Comments   

 
#2 szuwar666 2015-12-26 17:32
To i ja dołączam swoje życzenia. pięknych holi dużych ryb w przyszłym sezonie...
 
 
#1 Jacek 2015-12-23 19:21
Zdrowych i wesołych świąt , wszystkim uczestnikom i czytelnikom oraz smacznego karpia :-)
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Design & Hosting: AP SOFT |